4 marca 2017

Zagłada biologiczna, czyli "Bastion" Stephena Kinga

Co się stanie z ludźmi, jeśli dojdzie do wypadku przy pracy nad bronią biologiczną? Czy człowiek ma szansę przetrwać? Nad takimi dylematami rozważa w swojej powieści "Bastion" Mistrz Grozy Stephen King.

Nawet 1165 stron nie zniechęciło mnie do przeczytania kolejnej książki Stephena Kinga. Niekwestionowany Mistrz Grozy należy do grona moich ulubionych pisarzy. "Bastion" wpadł mi w ręce w szkolnej bibliotece, więc postanowiłam się z nim zmierzyć.

Akcja powieści rozgrywa się na początku lat 90. XX wieku w USA. W bazie wojskowej dochodzi do wycieku wirusa supergrypy, która miała być użyta jako broń biologiczna. Nieostrożność doprowadza do efektu domina - śmiercionośna grypa zaczyna siać spustoszenie w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Pozostanie jedynie garstka ludzi, którzy podzieleni zostali między dwie ścierające się ze sobą siły dobra i zła. Ich zadaniem jest odbudowanie ludzkości. Niestety historia kołem się toczy i popełniają błędy podobne do tych, które ludzie popełniali przed wybuchem epidemii.

Myślę, że powieść jest ciekawym tytułem wśród prac Kinga. Potrafi wciągnąć, lecz muszę przyznać, że autor napisał wiele lepszych, mniej przewidywalnych powieści. Obowiązkowa lektura dla każdego fana Mistrza Grozy.

Książka, którą czytałam ukazała się nakładem Wydawnictwa Albatros.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz