11 lipca 2017

Anna Sundberg, Jesper Huor - Żona terrorysty



Uwielbiam czytać biografie silnych kobiet. Anna Sundberg z pewnością do ich grona należy. Przez szesnaście lat żyła wśród dżihadystów i co ważniejsze przebywała tam dobrowolnie. I gdyby nie uwięzienie jej męża - Saida Arifa - najpierw w syryjskim więzieniu, następnie we Francji i uznanie go za jednego z najgroźniejszych terrorystów świata, żyłaby wśród nich być może nawet nadal. Jej historia pokazuje przede wszystkim to, co wielu Europejczyków nie rozumie - świat islamu jest podzielony i nie każdy muzułmanin jest terrorystą.

Anna Sundberg podczas studiów przeżywała miłosne wzloty i upadki. Zdołowana spacerowała po parku, gdzie poznała swojego pierwszego męża Walida. To on przekonał ją do przejścia na islam - religię, która jest też filozofią życiową i planem dnia dobrego muzułmanina. Z Walidem miała dwóch synów, jednak nie była jego jedyną żoną. Szybko w ich życiu pojawia się Josephina, która przyczynia się do wielu kłótni między małżonkami. Szybko okazało się, że Walid dobrym muzułmaninem nie jest. Znajomi bracia w islamie pomogli Annie uzyskać rozwód. Samotna Anna zajęła się wychowywaniem swoich synów, jednak było jej ciężko. Wielokrotnie próbowała znaleźć nowego partnera. Po pewnym czasie poznała Saida - przystojnego, starszego od niej Algierczyka. Oboje przypadli sobie do gustu. Szybko okazało się, że Said szkolił się na dżihadystę w Afganistanie i ma kontakt z innymi terrorystami przebywającymi w Europie. Z racji tego, że w Szwecji jego pobyt nie był legalny, para postanawia wyjechać z kraju...

Said został uznany w 2015 roku za jednego z najgroźniejszych terrorystów świata. Cała historia Anny pokazuje, że nie jest trudno dzisiaj przejść tak zwaną konwersję, czyli zmienić wyznanie na wiarę muzułmańską. Ponadto Anna starała się w swojej książce pokazać, że nie wszyscy muzułmanie są źli. Islam ma wiele odcieni, natomiast podobnie jak w innych wyznaniach występują wśród nich fanatycy religijni. O ile w organizacjach terrorystycznych władzę trzymają osoby wykształcone, o tyle werbowane osoby, zwłaszcza te pochodzące z Bliskiego Wschodu, nie mają nawet podstawowego wykształcenia, a wręcz często są analfabetami. Działanie takiej organizacji terrorystycznej jak Al-Kaida jest podobne do działania każdej sekty na świecie: dołącz do nas, a my pokażemy Ci, że Twoje życie ma sens.Anna szukała sensu swojego życia i islam okazał się dla niej wówczas ratunkiem. Okazało się jednak, że religię można rozumieć w różny sposób: albo jako element kultury, z którą się utożsamiamy, albo jako filozofię życiową, która wykładana na różne sposoby może mieć tragiczne skutki.

Historia Anny to bardzo ważny głos w dzisiejszej dyskusji o islamie w Europie. Ważne jest to, żebyśmy my Europejczycy zrozumieli, że islam, podobnie jak każda wiara, również chrześcijańska, jest wystawiona na różne niebezpieczeństwa. Islam przez wiele lat funkcjonował pod butem kolonizatorów z Europy, którzy nie robili nic, żeby ludność edukować. Dziwimy się niektórym zachowaniom, jak niska świadomość kobiet, ale z drugiej strony nie robimy nic, żeby to zmienić. 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz