17 lipca 2017

"Lokatorka" JP Delaney - hit czy kit?



W ostatnich latach pojawia się wiele nowych pisarzy, którzy próbują wypłynąć pisząc thrillery. Do tego grona zaliczam Paulę Hawkins, ale też JP Delaneya. Lokatorka ma dobry PR, ale podobnie jak w przypadku Dziewczyny z pociągu znalezienie mocnych stron książki stwarza problemy. Nie oznacza to jednak, że nie warto książki przeczytać.

Lokatorka to historia, która dzieje się w dwóch równoległych przestrzeniach czasowych, co muszę powiedzieć było ciekawym zabiegiem. Para Emma i Simon oraz później samotna Jane szukają mieszkania do wynajęcia. Jednak mają z tym problem - Londyn jest pod tym względem bardzo drogi. Pośredniczka Camilla oferuje im wynajęcie jednak przedziwnego mieszkania, którego właściciel jest światowej sławy architektem i stawia przed swoimi najemcami ogromne wymagania. Życie w nowym miejscu jednak toczy się normalnie, ale Emma kłóci się z Simonem, który zostaje zmuszony do wyprowadzenia się, a sama dziewczyna zaczyna spotykać się z właścicielem lokalu. To samo spotka w niedalekiej przyszłości Jane. Niestety Emma umiera w tajemniczych okolicznościach. Jane postanawia dociec, co się stało z poprzednią lokatorką mieszkania...

Sama historia, sposób w jaki książka jest napisana jest bardzo dobry. Jednak mnie nie podoba się to irracjonalność przedstawionej sytuacji. Umówmy się, że takie rzeczy dzieją się w wyobraźni autorów, w filmach, książkach, bajkach, a nie w rzeczywistym życiu. Jeżeli książka ma być thrillerem to powinna nie odrywać się od rzeczywistości. Dlatego polecam książkę do zabrania na plażę - myślę, że miło z nią spędzicie czas.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz