11 lipca 2017

Mons Kallentoft & Markus Lutteman - Leon - Zack #2



Muszę przyznać, że chyba na wakacje w końcu wybiorę się do Skandynawii. Czemu? Bo literatura skandynawska jest obłędna. A kryminały i thrillery, które tam powstają są najlepsze. W tym roku odkryłam Monsa Kallentofta i Markusa Luttemana i na pewno sięgnę po kolejne ich książki. Tymczasem zapraszam Was do recenzji drugiej części przygód młodego, szwedzkiego policjanta Zacka Harry'ego.

Po Nowym Roku Sztokholmem wstrząsa brutalna zbrodnia: ktoś zamordował małego chłopca, a jego zwłoki powiesił na kominie, wystawiając je na pożarcie przez kruki. Zack oraz jego koledzy z komisariatu próbują dotrzeć do tajemniczego zabójcy. Okazuje się, że chłopiec był  imigrantem i został uprowadzony ze specjalnego ośrodka dla sierot z obszaru Bliskiego Wschodu, które w Szwecji przebywały nielegalnie i istniała dla nich możliwość powrotu do ich kraju. Jednak pracownica ośrodka ułatwiała wykradanie sierot z ośrodka przez rumuńską grupę przestępczą działającą w Sztokholmie. Dzieci były sprzedawane nowym rodzinom. Ismail jednak uciekł porywaczom, ale dostał się w ręce niebezpiecznego przestępcy, z którego rąk zginął. W międzyczasie dochodzi do porwania kolejnego dziecka. Tum razem synka wysoko ustawionego urzędnika...

Kallentoft i Lutteman w swoim thrillerze pokazują trudny problem niewinnych dzieci, których rodzice najprawdopodobniej zginęli na wojnie. Wraz z falą uchodźców przybywają również do Europy, gdzie stają się łatwym łupem dla przestępców. Cała historia, mimo swojej brutalności i wartkiej akcji, potrafi wzruszyć i z pewnością podkreśla różnicę między imigrantem zarobkowym a uchodźcą, który w obcym kraju znalazł się nie z własnej woli.

Za możliwość zapoznania się z tą fantastyczną historią dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz