7 lipca 2017

Mons Kallentoft & Markus Lutteman - Na imię mi Zack - Herkules #1



Lubicie się bać? Bo ja tak, chociaż oglądanie horrorów raczej mnie nie kręci. Natomiast czytanie mocnego thrillera jak najbardziej! Książka Na imię mi Zack duetu Mons Kallentofta i Markusa Luttemana wciąga od samego początku. Tym bardziej, że jest to pierwszy thriller, który porusza naprawdę trudny i smutny temat.


Szwecja dla wielu jest krainą mlekiem i miodem płynącą - wysokie świadczenia socjalne oraz zarobki przyciągają masę emigrantów. Nie tylko z Bliskiego Wschodu, ale także z Europy (zwróćmy uwagę, że chętnie za pracą jeżdżą też Polacy) i z Azji.

Kallentoft i Lutteman w swojej pierwszej wspólnej książce na warsztat wzięli problem nielegalnego handlu kobietami z Tajlandii. To właśnie Tajki oraz mieszkanki sąsiadującej z Tajlandią Birmy padają ofiarą mafii handlujących ich życiem. 

Cztery kobiety zostają rozstrzelane w niezwykle brutalny sposób we własnym mieszkaniu. Sprawą zajmuje się młody policjant Zack, którego matka zginęła kiedyś na służbie. Wychowywany przez swojego ojca w kiepskich warunkach wpada w towarzystwo handlarzy narkotyków i sam powoli uzależnia się od kokainy. 

Podczas śledztwa policjanci natrafiają na agencję towarzyską, jednak niedługo po rozmowie z prowadzącą go Tajką, kobieta zostaje porwana i brutalnie okaleczona. Policjanci natrafiają na rasistowskie wpisy w Internecie i ślad prowadzi do wysoko ustawnionych osób. W międzyczasie giną kolejne osoby.

Thriller jest niezwykle brutalny, ale pokazuje prawdziwą twarz Szwecji. Napływ imigrantów powoduje znaczny wzrost środowisk prawicowych, które dążąc do przejęcia władzy, rozprawiają się z niewinnym ludżmi.

To, co bardzo mi się w książce podobało to odwołania do rzeczywistych wydarzeń w historii - rzadki zabieg w tego typu książkach, ale także odwołanie do słynnej trylogii Millenium. Jednakże uważam, że ze względu na brutalność przedstawioną w książce nie nadaje się ona dla osób poniżej przynajmniej 18. roku życia. 

Książka ukazała się w Polsce nakładem Domu Wydawniczego Rebis. Natomiast czytałam ją w wersji elektronicznej zakupionej w księgarni ebookpoint.pl.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz