25 sierpnia 2017

Agata Piechota - "Nie widując gwiazd", czyli krótki przepis jak zaczarować miłośnika kryminałów i thrillerów



Książki obyczajowe nie są moją domeną, jednak zdarza mi się je ostatnio coraz częściej czytać. A to za sprawą wydawnictw, z którymi współpracuję, a także niektórych blogerów, których czytuję bądź obserwuję na Instagramie. Dlatego też bardzo chętnie sięgnęłam po książkę Agaty Piechoty Nie widując gwiazd. Zainteresował mnie opis, bowiem tak czułam, że główna bohaterka ma sporo moich cech. I nie pomyliłam się.


Jagoda mieszka we Wrocławiu i zajmuje się marketingiem w jednej z firm budujących wizerunki firm. Jako singielka nie chce brać od rodziców pieniędzy i woli mieszkać sama w małym wynajmowanym mieszkaniu. Jej życie toczy się między pracą a kolejną przeczytaną w ulubionym fotelu powieścią. Jest również prawdziwą melomanką z potężną kolekcją płyt. Jej życie urozmaicają co piątkowe spotkania z najlepszymi przyjaciółkami - Idą i Eweliną. Wraz z nastaniem lata wybiera się nad Morze Bałtyckie, gdzie urlop uprzykrza jej typowy kobieciarz Igor. Mimo wielu prób odstraszenia go, jej urlop do najbardziej udanych nie będzie należał. Po powrocie do Wrocławia, umawia się na babski wieczór z przyjaciółkami, jednak obie dziewczyny w ostatniej chwili odwołują spotkanie. Jagoda postanawia, że wieczoru nie zmarnuje i rusza samotnie w szpilkach do centrum miasta. Niefortunnie jej obcas utknął między płytami chodnikowymi. Całą zabawną sytuację obserwuje barman z pobliskiego pubu - Michał, który zaprasza dziewczynę na drinka. Jak się potoczy dalej ta historia? Przeczytajcie to zobaczycie.

Z mojej strony muszę powiedzieć, że Katarzyna Grochola spać spokojnie już nie może, ma bowiem swoją godną następczynię. Naprawdę od czasów Nigdy w życiu tak się nie uśmiałam przy książce obyczajowej z pogranicza komedii romantycznej. Jagoda to fajna, twarda i zadziorna dziewczyna, która moim zdaniem świetnie odzwierciedla wiele samotnych młodych Polek. Jej pierwsze relacje z partnerem są po długim stanie wolnym są komiczne i bawią do łez. Choć wiemy, że takie książki mają szczęśliwe zakończenie, to powieść Agaty Piechoty nie jest kolejną grafomanią na ten temat. Przy takiej powieści, dobrze napisanej człowiek odpoczywa i ja poczułam się w pełni zrelaksowana lekturą.

Dziękuję za książkę Wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz