24 sierpnia 2017

Christoph Jung, Daniela Portl - "Człowiek i pies"



Uwaga - mało znany fakt o mnie: jestem psiarą. Kocham wszystkie zwierzęta, ale z psami łączy mnie jakaś tajemnicza więź, która być może jest związana z faktem, iż przez jedenaście lat miałam przeuroczą jamniczkę Kaję, ale jak pamiętam nawet jako małe dziecko pieski bardzo kochałam. Stąd chętnie do recenzji wybrałam sobie książkę o relacjach człowieka z psem.

Para niemieckich badaczy przyglądała się historii relacji człowieka i psa, od czasów najdawniejszych, kiedy to człowiek udomowił wilka - swojego największego rywala. Od tamtej pory wykształciły się najróżniejsze rasy psów, chociaż w wielu przypadkach, co do powstania konkretnych ras nie ma pewności. Natomiast to, co  znalazło się w centrum zainteresowań badaczy to niesamowita relacja, która łączy psa i człowieka.

Z pewnością nikt nigdy Was tak nie witał po powrocie do domu z wędrówki do sklepu po bułki jak Wasz pies. Niech zgadnę jest pierwszy przy drzwiach i cieszy się jakby Wasza nieobecność nie trwała pięciu minut tylko co najmniej 20 lat. Moja Kaja, przez pierwsze kilka lat zmusiła mnie i moich rodziców do ostrożnego wchodzenia do mieszkania, żeby jej nie podeptać oraz małego prysznicu, gdyż nawet po spacerze, po prostu sikała z radości. Jej radość objawiała się również syndromem połączenia supermana, królika i kota, bowiem dosłownie latała po komplecie wypoczynkowym w salonie dokoła. Tak, była jamnikiem, który w teorii nie powinien skakać nawet na najniższe meble. W tym miejscu teoria nie spotkała się z praktyką. Po lekturze książki dowiedziałam się, że przypadek Kajki nie był odosobniony ;) 

Jeśli jesteście ciekawi dlaczego pies się cieszy, albo dlaczego mając psa właściciele chętniej biegają i chodzą uśmiechnięci od ucha do ucha koniecznie sięgnijcie po Człowieka i psa.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu PWN.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz