23 września 2017

Matthew Pearl - Złodzieje książek



Książki Matthew Pearla mają swój niesamowity klimat, bowiem niewiele znajdziemy pozycji, których zagadki kryminalne osadzane są w realiach historycznych Stanów Zjednoczonych XIX i początku XX wieku. Ponadto to, co kocham w jego książkach to odnośniki do literatury. Tym razem autor przenosi nas do twórczości R.L. Stevensona.

Czy słyszeliście kiedyś o bukinierach? Nie? Ja też nie, póki nie przeczytałam książki Matthew Pearla. Pewnie się zastanawiacie, czym się zajmowali. Otóż ich zadaniem było wykradanie dla wydawców tekstów różnych pisarzy. "Zawód" ten wymarł wraz z wejściem w życie prawa o prawie autorskim.

Pan Davenport jest jednym z najlepszych w swoim fachu. Konkuruje z takimi nazwiskami jak Whisky Bill, jednak gdy ten ostatni zaniemógł odwiedza odwiecznego rywala w szpitalu, gdzie bukinier rzuca mu propozycję wykradzenia tekstu Stevensona. Z początku Davenport odrzuca ten pomysł, ale jego towarzysz Fergins go przekonuje i wspólnie ruszają na wyspy Samoa w celu zdobycia cennego rękopisu. Goni ich czas, ponieważ wkrótce ich zawód przestanie istnieć - rząd chce wprowadzić ustawę o prawach autorskich. Same Wyspy Samoa są niezwykle niebezpieczne i wszędzie czają się na nich śmiercionośne pułapki. Czy uda im się wykraść ostatni rękopis?

Matthew Pearl stworzył rewelacyjny świat, tworząc wyimaginowany zawód, ale poruszył niezwykle ważny temat praw autorskich. Niestety bukinierzy są wśród nas i potrafią wyłowić czyjeś dzieło przed publikacją, chociaż nie żyjemy w XIX wieku. Komputery i Internet przyniosły wiele dobrego, ale też zagrożenia dla naszej pracy, która po prostu może zostać wykradziona, w taki sposób, że nawet nie będziemy zdawać sobie z tego sprawy. 

Książka wciąga niesamowicie i polecam ją do lektury na jesienne, długie wieczory.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Sonia Draga.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz