18 grudnia 2017

Daniel Silva - Dom szpiegów



Już od dłuższego czasu przymierzałam się do lektury czegokolwiek Daniela Silvy, gdyż słyszałam o tym autorze wiele dobrego. Nawet pisząc te słowa przed oczami mam Reguły Moskwy, które stoją na półce i to na dodatek w wersji anglojęzycznej w twardej okładce. W końcu wpadł mi w ręce Dom szpiegów i stwierdziłam, że od niego właśnie zacznę zapoznawać się z tym poczytnym pisarzem.

W centrum Londynu dochodzi do niezwykle brutalnego ataku terrorystycznego, za który odpowiedzialność wzięło na siebie Państwo Islamskie. Sprawcami było 12 wyszkolonych na Bliskim Wschodzie bojowników, którzy przedostali się do Europy. Wszystko wskazuje na to, że za ojca operacji należy uważać niezwykle groźnego terrorystę Saladyna, który w świecie kalifatu Państw Islamskiego uchodzi za godnego następcę Osamy bin Ladena. Wywiad brytyjski ze względu na ogromne straty w ludziach, ale także w finansach państwa, postanawia dopaść Saladyna. Zwracają się o pomoc do izraelskiego agenta Gabriela Allona. Śledztwo podjęte przez niego doprowadzi go najpierw do francuskiego bogacza, a następnie do Maroka, które ma być kolebką islamskiego terroryzmu. Czy uda się agentom MI6 złapać Saladyna nim ten przygotuje kolejny atak?

Już w trakcie czytania zorientowałam się, że jest to cały cykl książek, ale absolutnie nie przeszkadzało mi to w odbiorze powieści. Jeśli podoba się Wam Bond, ale uważacie, że ma trochę w życiu za łatwo to koniecznie sięgnijcie po Dom szpiegów lub jakąkolwiek inną książkę Daniela Silvy. A ja składam sobie pierwszą obietnicą noworoczną, że w przyszłym roku przeczytam kilka książek tego autora.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz