31 grudnia 2017

W. Bruce Cameron - Psiego najlepszego



Jeśli ktoś mnie bliżej zna to doskonale wie, że na widok psa zachowuję się tak, jakbym nigdy takiego zwierzaka na oczy nie widziała i najchętniej zagłaskałabym go na amen. Tak, jestem psiarą. I to taką totalną psiarą. I wbrew wielu opiniom, które krążą na temat nowej książki Camerona powiem, że ta książka obłędnie mi się podobała.

Josh jest młodym chłopakiem, który kilka miesięcy temu rozstał się  z dziewczyną. Nagle dostaje niespodziewany telefon od sąsiada, że ten za chwilę przyprowadzi mu psa, bo musi nagle wyjechać do Francji. Okazało się, że nie jest to pies, a suka i to w zaawansowanej ciąży. Jednak Ryan tak szybko wyjeżdża od Josha, że ten nie zdążył się nawet sprzeciwić opiece. Cały problem Josha polega na tym, że nie ma pojęcia o zajmowaniu się psami, bowiem nigdy ich nie posiadał. Jednak przyjaźń, która rodzi się między nim  a suczką Lucy jest niesamowita. Nawet fakt, że Josh stracił przez nią pracę schodzi na plan dalszy.

Nie jest to wybitna literatura i zdaję sobie z tego sprawę. Jednak ta historia jest tak pięknie napisana, że nie sposób jest się od niej oderwać. Idealna propozycja na świąteczny wieczór, a myślę, że także na każdy inny wieczór dla wszystkich miłośników psów.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz