16 stycznia 2018

Mairi Wilson - List z przeszłości



Drugą książką, którą udało mi się przeczytać w tym roku była pozycja, która czekała na mnie od jesieni. Jeśli dobrze pamiętacie i śledzicie mojego bloga oraz Instagram to właśnie z nią związany był w wakacje mój konkurs. Sama pozycja jest godna uwagi.

Lexy dowiaduje się o śmierci mamy i niani. Szybko okazuje się, że niania zostawiła dziewczynie spadek w Edynburgu. Kiedy Lexy robi porządek w rzeczach ukochanej niani, natrafia na listy z dalekiej przeszłości. Szybko okazuje się, że najprawdopodobniej dziewczyna nie jest sama na świecie. Pełna nadziei rusza do Afryki w poszukiwaniu wiedzy o samej sobie.

Sama konstrukcja historii jest nieco podobna do innej powieści, którą niedawno Wam recenzowałam - To, co zostawiła. Jednak książka wciąga i porusza bardzo ważny problem, który często wiele rodzin nie potrafi zrozumieć. Każde dziecko, kiedyś dorasta i zasługuje, żeby powiedzieć historię rodziny. Niestety jak świat stary, niektóre rodzinne historie są cały czas zamiatane pod dywan. Niektórzy obawiają się ujawnienia mezaliansów. W wielu przypadkach śledzenie historii rodziny przeszkadzają braki w dokumentach, które uległy zniszczeniu zwłaszcza podczas II wojny światowej. 

Książkę serdecznie polecam na zimowe wieczory - na pewno Was rozgrzeje ;)

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz