16 stycznia 2018

Natalia Hołownia - Jak być paryżanką w Polsce?



Jeśli mnie skrupulatnie śledzicie, doskonale zdajecie sobie sprawę, że wszystko co z Francją związane i z samym magicznym Paryżem, jest zawsze u mnie numerem jeden. Dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po poradnik Natalii Hołowni.


Czy trudno jest być paryżanką? Przede wszystkim pozbądźcie się beretów ;) Podobnie jak i Natalia Hołownia, tak i ja mogę Wam powiedzieć, że za każdym razem, kiedy odwiedzam Paryż szukam mieszkanek tego magicznego miasta w beretach. Nie, absolutnie we Francji i w samej stolicy tego kraju beretów się nie nosi. Generalnie rzadko w ruch wchodzą jakiekolwiek nakrycia głowy - mówimy o zupełnie innym klimacie, gdzie zimą przy -3 stopniach mówi się o klęsce żywiołowej. 

Kolejną istotną rzeczą jest naturalność - coś czego żadna Słowianka nie potrafi zrozumieć. Kilogramy tapety w makijażu codziennym wyglądają sztucznie i nieatrakcyjnie. Sztuczne loki, sztuczne paznokcie i smokey eyes noszone w świątek piątek czy niedzielę absolutnie nie jest dobrze widziane w stolicy mody.

Paryżanki znane są z delikatnych makijaży, rozczochranych włosów i swobodnego stylu ubierania się, ale zawsze dbają przy tym o szyk i elegancję. Prawdą jest też to, co Natalia Hołownia napisała o markowych ciuchach. Jeśli kiedykolwiek buszowałyście w secondhandach z odzieżą z Zachodu to z pewnością też to zauważyłyście - znalezienie ciuchów znanej marki, a już znanego projektanta stanowi równoznaczność z cudem. Paryżanki i kobiety w krajach Europy Zachodniej nie zwracają uwagi na to, żeby ich strój miał właściwą metkę. Grunt, żeby ubranie było dobrej jakości i ładnie leżało. 

Książka Natalii Hołowni to bardzo dobry drogowskaz dla wielu młodych Polek, które na fali bycia bombardowania afiszami i kolorowymi gazetami zgubiły się podczas kreowania swojego własnego wizerunku. Chcecie wyglądać szykownie? Ubierzcie się klasycznie i pomalujcie usta delikatną czerwoną pomadką - cały świat padnie Wam do stóp! :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz