10 marca 2018

Guillermo del Toro, Daniel Kraus - "Kształt wody"




Zawsze staram się czytać książkę przed obejrzeniem ekranizacji. Zachęcona opinią mojej mamy o filmie, stwierdziłam, że chętnie przeczytam książkę, żeby przygotować się do filmu. Jednak po lekturze mogę stwierdzić, że nie jest to pozycja dla wszystkich.


Kształt wody to historia głuchoniemej sprzątaczki, naukowca, a także dziwnego stwora, który wygląda jak ryba, ale wykazuje cechy humanoidalne, która do laboratorium, w którym toczy się akcja, trafia wyłoniona z wód Amazonki. W laboratorium mamy wyścig dwóch wywiadów: amerykańskiego i radzieckiego, które prześcigają się w badaniach nad dziwnym stworzeniem. Elisa zakochuje się w dziwnej istocie i próbuje wraz z jednym z badaczy uwolnić stworzenie. Jednak między nią a potworem nawiązuje się intymna relacja, która komplikuje ucieczkę.

Myślę, że ilu odbiorców tyle znajdzie się wersji o czym jest ta historia i być może właśnie przez swój uniwersalizm filmowa adaptacja otrzymała tyle Oscarów. Oprócz samotności, która wyłania się z książki, ja dopatruję się też tutaj apelu o rozwagę przy badaniach nad zwierzętami. Mam nieodparte wrażenie, że autorzy chcieli podkreślić, że każde zwierzę odczuwa jakieś emocje. I nie jest tu ważne, czy mówimy o człowieku, rybie czy psie. Każda istota żywa zasługuje na szacunek.

Lekturę polecam jednak starszemu czytelnikowi. Nastolatkowi będzie ciężko ją zrozumieć.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Zysk i Spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz