11 marca 2018

Jolanta Maria Kaleta - "W cieniu Olbrzyma"



O tym, że chyba powinnam założyć jakiś klub miłośników pióra Jolanty Marii Kalety już wiadomo. Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnej książki tej autorki. Tym razem będzie to podróż do wakacyjnych wspomnień i nie tylko.

Akcja książki dzieje się tuż po wojnie w 1946 roku. Do prowadzenia domu dziecka w Jedlinie zostaje oddelegowana Antonina, która w czasie wojny straciła całą rodzinę, a sama wstąpiła do AK i walczyła w powstaniu warszawskim. Dziewczyna spotyka swoją miłość w czasie wojny, a także próbuje odnaleźć miejsce spoczynku ojca, który był więźniem obozu w Gross-Rosen i pracował przy budowie kompleksu Riese (niem. Olbrzym) - tajnej kwatery Hitlera. Bardzo szybko orientuje się, że w Jedlinie dzieją się dziwne rzeczy, a mieszkańcy nie do końca są z nią szczerzy. Ponadto nieoczekiwanie spotyka swojego męża, który skrywa przed nią tajemnice.

Czytanie tej historii to była dla mnie podróż do moich wakacyjnych wspomnień, bowiem właśnie w ostatnie wakacje miałam okazję zwiedzać kompleks Riese. Co prawda przez Jedlinę tylko przejeżdżałam, ale w powieści wspomniany jest Walim, w którym znajduje się największy odkryty fragment kompleksu - sztolnia Włodarz. Poza tym wiele faktów, o którym wspomina Kaleta w powieści, potwierdzanych jest przez lokalnych przewodników, co tylko spowodowało, że książka bardzo realnie oddaje całe tło historyczne. 

W cieniu Olbrzyma polecam nie tylko miłośnikom zagadek III Rzeszy, ale także wszystkim, którzy twierdzą, że historia jest nudna. Jest to idealna książka na wiosenny weekend i czyta się ją bardzo szybko.

Książka została wydana przez Wydawnictwo Psychoskok.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz