24 marca 2018

#TBR 2 i 3



Przyszedł weekend, więc pora na kolejny TBR. I to dłuuuugi :)


Muszę się w ogóle wytłumaczyć, bo w tym momencie wprowadzam mega zamęt. Na Facebooku faktycznie zamieściłam informację, że TBR wyjątkowo pojawi się w poniedziałek, ponieważ weekend miał troszeczkę inaczej wyglądać, a z racji też, że w piątek, czyli wczoraj, byłam z uczniami na wycieczce w Warszawie, więc nie miałam czasu cyknąć fotki. Jednak wszystko szybko rano ogarnęłam i przychodzę ze sporym stosem książek do Was. Czemu? Tu odsyłam Was do kalendarza i przypominam, że najwyższy czas na malowanie pisanek, bowiem za tydzień mamy Wielkanoc. Co za tym idzie stosik jest na dwa tygodnie. 

Jak sami widzicie, nie wszystko, co zaplanowałam przeczytać, udało mi się zrealizować. Jednak i tak muszę przyznać, że zapowiadało się gorzej, niż w rzeczywistości wyszło. Na stosiku jest już jedna przeczytana książka: Woła mnie ciemność, której recenzję znajdziecie TUTAJ.

Przejdźmy teraz do tytułów, które są nowe. Na samej górze rzuca się w oczy coś czarnego. To mój Kindle, a na nim znajduje się Lawina Jolanty Marii Kalety. Wiecie, że ją pochłaniam, więc nie ma co się dziwić, że po kolejny tytuł sięgam tak szybko.

Kolejny tytuł to Skazy na pancerzach Piotra Zychowicza. Jeśli ktoś zapytałby mnie o najbardziej kontrowersyjnych historyków czy też dziennikarzy piszących o historii, to nazwisko Zychowicz byłoby na pewno w pierwszej trójce. Jestem bardzo ciekawa tego tytułu, bowiem autor to dziennikarz prawicowy i naprawdę nie potrafię znaleźć tytułu choćby jednej książki napisanej przez prawicowego dziennikarza, która krytykowałaby Żołnierzy Wyklętych. 

Kolejna książka Was rozbawi, bowiem jest to Świąteczne marzenie Amandy Prowse. Oczywiście nie o Wielkanoc tu chodzi, tylko o Boże Narodzenie, ale skoro mrozy nas nie opuszczają, to czemu nie ;) 

Bardzo ciekawa jestem thrillera Dziewczyna, która wróciła autorstwa Susan Lewis. Generalnie rzecz ujmując ostatnie thrillery wydawane przez Wydawnictwo Kobiece robią na mnie ogromne wrażenie. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę :)

Córka króla Moczarów jakiś czas temu narobiła dużo szumu na Instagramie i bardzo byłam jej ciekawa. Z opisu już mi się podoba, ale zanim zawyrokuję ostatecznie to ją przeczytam.

I ostatni tytuł to nowość od wydawnictwa Zysk i Spółka. Piołun na zapomnienie to kolejna podróż w czasie. W przesyłce znalazłam sam piołun, więc sobie go zaparzę i zagłębię się w lekturę.

To tyle jeśli chodzi o ten TBR. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym to wszystko przeczytała. :)

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz