11 kwietnia 2018

Fernando Aramburu - "Patria"



Większość młodych ludzi wojnę kojarzy z czołgami, spadającymi na głowę bombami, wielkimi armiami, mundurami khaki i morzem ruin. Mało kto pamięta, że XX wiek przyniósł inne rodzaje wojen. Główny konflikt to zimna wojna tocząca się między państwami skupionymi wokół rywalizującymi ze sobą: Związkiem Radzieckim oraz USA. Jednak w cieniu tego konfliktu toczyły się inne o zdecydowanie mniejszym zasięgu, lecz często bardziej okrutne niż cały zimnowojenny konflikt. Były bowiem wojnami bratobójczymi.

Konflikty o których mówię dotyczyły trzech europejskich państw: Irlandia i Wielka Brytania ścierały się ze sobą o obszar Irlandii Północnej, która w wyniku ustaleń pokojowych po konfliktach światowych stała się częścią Zjednoczonego Królestwa, wbrew woli katolickich Irlandczyków, którzy zostali rozdzieleni z rodzinami. W reakcji na te wydarzenia została powołana do życia organizacja terrorystyczna IRA, która przeprowadzała regularne ataki na terenie Wielkiej Brytanii. W ich wyniku ginęli politycy, w jednym z ataków o mały włos życie straciłaby sama Margaret Thatcher. W tych samych atakach ginęli także przypadkowi ludzie, w tym sami Irlandczycy. 

Jednak jak wspomniałam były trzy państwa. Tym ostatnim państwem, w którym wydarzenia przybrały bardzo dramatyczny wyraz, była Hiszpania. Hiszpania w latach 70. XX wieku przechodziła poważny kryzys po upadku reżimu generała Franco. Jednocześnie z upadkiem władzy dyktatora pojawiły się wyraźne rysy na państwie jako całości. Mówiąc o przyczynach konfliktu trzeba się cofnąć do historii powstania samej Hiszpanii, która jako Zjednoczone Królestwo Hiszpanii pojawi się w XV wieku na mapie Europy. Jednak takie zjednoczenie nie wszystkim się podobało. Historia Hiszpanii pełna jest prób odłączenia się poszczególnych obszarów, które w różnych momentach dążyły do niepodległości. Różnice widać na każdym kroku, a myślę, że najlepszym przykładem mogą być rywalizacje w piłce nożnej i legendarna wojna między Barceloną a Madrytem. 

Jednak bardzo często te konflikty w Hiszpanii przekształcały się w regularne wojny. Nie tak dawno mieliśmy przykład Kastylii, która ogłosiła niepodległość, a próba przeprowadzenia referendum i wyborów o mały włos a zakończyłaby się regularną wojną domową. Jednak to nie jedyny obszar, który jest bardzo newralgicznym rejonem Hiszpanii. W sąsiedztwie znajduje się bowiem Kraj Basków. Baskowie to naród, który posługuje się zupełnie innym językiem niż język hiszpański. Posiada odrębne tradycje i kulturę. Jedynym wspólnym mianownikiem może być tu wiara katolicka. Sytuacja polityczna w latach 70. pozwoliła Baskom szybko wywalczyć sobie bardzo szeroką autonomię, jednak bardzo szybko okazało się, że nie wszystkich to zadowala. 

W Kraju Basków starły się bowiem dwie siły: nacjonalistyczna i socjalistyczna. Obie odwoływały się do brutalnych ataków nie tylko na polityków hiszpańskich, ale także zwalczały siebie nawzajem. Jeśli myślimy o Kraju Basków, pierwsze co na myśl przychodzi to ETA. Jednak nie tylko ona jest problemem. I właśnie o tym jest Patria.

Patria przedstawia historię dwóch rodzin, które zamieszkują jedną z prowincji w Kraju Basków. Txato jest głową rodziny, ale także dobrze usytuowanym właścicielem lokalnego przedsiębiorstwa. Joxe Mari jest młodzieńcem zafascynowanym nacjonalistycznymi hasłami walki o niepodległość Basków. W myśl tej teorii każdy, kto próbuje wzbogacić się czy też współpracuje z Hiszpanami jest zdrajcą. Na Txato zapada wyrok - musi zginąć. I dawne przyjaźnie nie mogą temu przeszkodzić.

Patria to historia dramatu dwóch rodzin, które mają za sobą wspólną przeszłość, jednak różnice poglądowe nie pozwalają się im porozumieć. To także hiszpański obraz radzenia sobie ze śmiercią, oswajania z nią, oraz portret młodych ludzi, którzy chcą zapomnieć o wojnie i wyjeżdżają próbując się odnaleźć w nowym miejscu. 

Patria to najważniejsza książka hiszpańska ostatnich lat. Jeśli chcemy zrozumieć do czego prowadzi wojna poglądów, wojna bratobójcza to jest to lektura obowiązkowa. Choć jest to powieść fabularyzowana, a postacie są fikcyjne to wierzę, że obrazuje życie Basków, którzy w walce o niepodległość zapomnieli o człowieczeństwie. 

Patria to powieść, którą po prostu trzeba przeczytać. Nieważne czy w ogródku, na hiszpańskiej plaży czy w ulubionym fotelu, kiedy za oknem pada wiosenny deszcz. To jedna z tych książek, które mam nadzieję zostaną wzięte pod uwagę przy wyłanianiu literackiej Nagrody Nobla, bo po prostu na nią zasługuje. 

Polecam serdecznie do lektury wszystkim, bo trzeba ją przeczytać.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sonia Draga.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz