22 maja 2018

Anna Snoekstra - Laleczki




Przyznam szczerze, że rzadko zdarza mi się, żebym kierowała się w wyborze lektury okładką. Ale tak właśnie przytrafiło mi się w przypadku Laleczek, których okładka przykuła moje oko swoją prostotą i tajemniczością.

Colmstock, małym miasteczkiem w Australii, wstrząsa tragedia. W nocy spłonął budynek sądu, a co najgorsze to miał w nim zginąć mały chłopiec. Mieszkańcy niezwykle mocno przeżyli śmierć chłopca. Ledwo sprawa zaczyna przycichać, a niektóre rodziny zaczynają otrzymywać małe laleczki, które są łudząco podobne do ich córek. Jedna z nich trafia do małej Laury. Jej siostra, która marzy o karierze dziennikarskiej, próbuje prowadzić własne śledztwo, jednak czyhają na nią liczne niebezpieczeństwa oraz niechęć mieszkańców.

Cała historia nawet przypadła mi do gustu, jednak miałam nieodparte wrażenie, że autorka próbowała oddać grozę właściwą dla Stephena Kinga. Już kiedyś wspominałam, że naśladowanie Kinga, jednak może źle się skończyć. W efekcie miałam wrażenie, że autorka troszeczkę rozminęła się z pierwotną wizją historii, bo zakończenie... cóż pozostawia wiele do życzenia. Być może miała to być furtka do kontynuacji, jednak nie bardzo mi się ten zabieg spodobał.

Polecam Wam książkę na letnie plany czytelnicze. Myślę, że urozmaici Wam pobyt na wakacjach. Z pewnością będzie to ciekawe doświadczenie. :)

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz