14 maja 2018

Anna Trojanowska - Piołun na zapomnienie



Nie wiem czy kiedykolwiek wspominałam Wam, że jedną z moich ulubionych szkolnych lektur zawsze była Lalka. Za to jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, pewnie się domyślacie, że lubię Warszawę i często do niej zaglądam. Nie ukrywam, że nasza stolica mnie sama w sobie fascynuje, ale także uwielbiam jej historię i cieszę, że moi przodkowie w pewnym stopniu ją współtworzyli. Dlatego historie, które opisują Warszawę z XIX wieku czy z początku XX stulecia zawsze bardzo przypadają mi do gustu.

Lea, zostaje osierocona i przygarnia ją jej ciotka Anastazja, która mieszka na wsi. Dziewczyna nie otrzymuje w związku z tym jakiegoś konkretnego wykształcenia, ale gospodynie domowe zadbały o to, żeby dobrze poznała się na zielarstwie. Po latach wychodzi za mąż za znacznie starszego od siebie aptekarza Józefa z Warszawy. Mężczyzna posiada własną aptekę na ulicy Piwnej, w centrum Warszawy. Jednak sielanka nie trwa długo, bowiem mężczyzna nie chce rozmawiać o swojej poprzedniej małżonce, która zmarła w nie do końca jasnych okolicznościach. Leokadia postanawia odkryć tajemnicę męża, jednak nie będzie to łatwe zadanie. Na drodze czeka na nią bowiem wiele niebezpieczeństw, a los będzie wystawiał na próbę jej uczucia do męża.

Nie bez powodu wywołałam Lalkę na początku postu - w książce znajdziemy wiele długich opisów, przez które dzieło Bolesława Prusa jako pierwsze przychodzi nam na myśl podczas lektury. Jednakże nie powinny one nikogo zrazić, bowiem książkę czyta się wspaniale. Jest to interesująca historia o poszukiwaniu prawdy, o pozycji kobiety na przełomie stuleci, a także o tym, że miłość wytrzyma nie jedną próbę, a także potrafi wybaczać. 

Polecam lekturę wszystkim zainteresowanym czytelniczkom. Nie będziecie się nudzić, a z pewnością zrozumiecie, że walkę o prawa kobiet toczyły nie tylko znane kobiety jak Maria Konopnicka czy Maria Skłodowska-Curie. Emancypantkami były wszystkie kobiety, które zrozumiały, że warte są znacznie więcej niż sądzi społeczeństwo.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz