26 czerwca 2018

Marcin Wolski - "Ostatnie konklawe"




Kiedy dostałam maila z propozycją recenzji książki Marcina Wolskiego zarówno po opisie, jak i po okładce wydawało mi się, że jest to tytuł w sam raz dla mnie. Samym autorem byłam zaciekawiona od dłuższego czasu, bowiem na półce czeka na mnie inna książka autora, ale zawsze jest coś innego do czytania i czeka do tej pory na swoją kolej.

Ostatnie konklawe to surrealistyczny thriller opowiadający o scenografce, umiejącej przepowiadać przyszłość, jej znajomej zatwardziałej feministce LGTB, księdzu komandosie, a także pisarzu, który na karty swoich książek przenosi historie ze swojego życia. Cała gromada ma poważne zadanie do wykonania, bowiem złe moce mają zamiar namieszać przy okazji konklawe. O tym, czy uda im się ocalić świat przeczytacie w książce.

Powiem tak: nie mój klimat, ale przynajmniej miałam okazję się trochę pośmiać. Ciężko jest mi rozszyfrować autora, dlatego pewnie długo zwlekać z lekturą innych książek Wolskiego nie będę. Historia jest mocno surrealistyczna i myślę, że takiej wizji świata nie powstydziłby się nawet Dali. Jednakże przerysowania niektórych tematów mogą zniechęcać czytelnika i zamiast bawić - po prostu nudzić.

 Jeśli wizje zagłady świata i jego ratowania są Wam bliskie to polecam Wam tę historię, jeśli jednak nie to myślę, że może Was troszkę zmęczyć. Jednak zawsze powtarzam, że warto samemu zapoznać się z treścią książki. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz