17 lipca 2018

Eric Berg - "Zatoka cieni"



Z twórczością Erica Berga zetknęłam się po raz pierwszy rok temu i muszę przyznać, że od razu bardzo przypadła mi do gustu. Co prawda nie są to książki, które się pochłania na jedno posiedzenie, ponieważ są dość trudne w odbiorze, ale ich fabuła jest tak skonstruowana, że czytelnik bardzo chce wiedzieć, jak dalej akcja się potoczy.

Zatoka cieni nie odstaje od poziomu dwóch poprzednich książek i od początku bardzo mnie wciągnęła. Mimo, że domyślałam się, co się mniej więcej stało, to i tak koniecznie chciałam wiedzieć, jak do tego doszło.

Marlene Adamski jest żoną piekarza i mimo swoich sześćdziesięciu lat, postanawia popełnić samobójstwo rzucając się z balkonu. Upadek przeżyje, ale trafia pod opiekę psychoterapeutki Iny, którą przypadek ten bardzo zaciekawił. Kiedy Marlene wraca do domu, Ina postanawia kontynuować terapię i w tym celu jedzie odwiedzieć pacjentkę. Niestety nie może liczyć na intymność rozmowy, ponieważ cały czas przy Marlene kręci się jej mąż. Czyżby oboje coś ukrywali?

Literatura niemiecka nie należy nigdy do łatwych, ale ma swój urok, który pomaga stworzyć pewien niepowtarzalny klimat. Między innymi właśnie przez twórczość Erica Berga zainteresowałam się niemieckimi autorami, którzy piszą thrillery i mam nadzieję, że niedługo będzie mi dane bardziej zgłębić ich dzieła. Berg pisze w pewien specyficzny sposób: niby czytelnik szybko domyśla się, co się w zasadzie stało, ale książka jest tak stworzona, że koniecznie chcemy wiedzieć, co się stało takiego, że dopuszczono się zbrodni oraz jak ona wyglądała.

Książka bardzo mi się podobała i zachęcam Was do lektury. Idealnie wkomponuje się w deszczową aurę za oknem i gwarantuję, że nie zmarnujecie swojego czasu. Szczerze powiedziawszy to mam cichą nadzieję, że niedługo będę musiała czekać na kolejne książki tego autora :)

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz