3 lipca 2018

S.R. Masters - "Nigdy się nie dowiesz"



Jak już wiecie thrillery należą do najchętniej przeze mnie czytanych gatunków i staram się po nie jak najczęściej sięgać. Nie zawsze zdarzają dobre, ale Nigdy się nie dowiesz wcisnęło mnie w kanapę i prawie 500 stron książki połknęłam w jeden dzień.

Można powiedzieć, że historia zaczyna się klasycznie: 5 przyjaciół nastolatków spotyka się po nocach i spędzają ze sobą czas, jednocześnie planując, co będą robić w przyszłości. Jeden z nich - Will - w pewnym momencie stwierdza, że będzie seryjnym mordercą, i żeby to osiągnąć to zabije 3 osoby. Opisał im także dokładnie sposób w jaki kolejne ofiary miały tracić życie. Po kilku latach przyjaciele znowu się spotykają, jednak Will nie stawia się na spotkaniu, a ponadto w okolicy dochodzi do serii dziwnych wydarzeń. Ofiary giną w podobny sposób, jak opisywał ich przyjaciel...

Historia wydaje się być banalna, ale taka nie jest. Dosłownie wcisnęła mnie w kanapę i cały dzień siedziałam i ją czytałam, ponieważ koniecznie chciałam wiedzieć, co będzie dalej (jak dobrze jest mieć wakacje!). 

Polecam ją Wam serdecznie, ale nie czytajcie jej na pełnym słońcu - jej przewrotna akcja może spowodować, że zapomnicie o całym świecie i się poparzycie! :) Idealna na letni wieczór. Koniecznie ją przeczytajcie!


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz