18 sierpnia 2018

Piotr Górski - "Gorszy" Kruk #2



Do polskich autorów thrillerów i kryminałów generalnie podchodzę ostrożnie. Niestety wielu z nich zdarza się przykra przypadłość bardzo nierównego pisania. Przykładów jest dość sporo, ale są też autorzy, którzy utrzymują światowy poziom, jak na przykład Kasia Puzyńska, której Lipowo jest hitem poza granicami naszego kraju. Są też tacy autorzy, którzy rozwijają swój warsztat i do tego grona zaliczę Piotra Górskiego. O ile pierwszy tom historii o gdańskim policjancie Sławomirze Kruku po prostu mi się podobała, tak drugi tom pochłonęłam w jeden dzień.

Sławomir Kruk to doświadczony komisarz, który nie lubi współpracować z prokuraturą i generalnie swoim uporem, bardziej zraża ludzi do siebie. Stąd teoretycznie wiadomość o zatrzymaniu pani prokurator z podejrzeniem o popełnienie przez nią morderstwa z zimną krwią powinna go ucieszyć. Jednak nos policjanta podpowiada mu, że zdecydowanie nie pasuje to do charakteru prokurator. Bardzo szybko okazuje się, że sprawa ma drugie, bardzo mroczne dno. Niestety w międzyczasie zginie kolejna osoba...

Myślę, że gdybym miała wskazywać ulubionych literackich policjantów to Sławomir Kruk i Harry Bosch zajęli by pierwsze miejsce ex aequo. Charakter obu wręcz mi imponuje i podziwiam ich niesamowity upór i odwagę. Kruk często balansuje na granicy przyzwoitości i totalnie przesiąkł przestępczym światkiem Gdańska i okolic. Jest bardzo prawdziwy i pokazuje to właściwą wizję polskiej policji. Bez lukru, bez namiastki cukru, brutalna rzeczywistość, z którą codziennie stykają się policjanci. Totalne przeciwieństwo słynnych policjantów z W11. Domyślam się, że autor włożył ogromny wysiłek, żeby pokazać ten świat i stworzyć takiego bohatera. Wyszło naprawdę dobrze i czekam na kolejne tomy historii Kruka.

Polecam Wam tę książkę, ale nie gotujcie przy niej niczego. Najlepiej przeczytajcie ją w jakąś niedzielę, kiedy nic Was nie będzie rozpraszało. To historia, do której się chętnie wraca. Jestem przekonana, że Piotr Górski stanie się jednym z naszych najpoczytniejszych autorów. Oby więcej polskich pisarzy brało z niego przykład.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz