23 sierpnia 2018

Sarai Walker - Dietoland



Ponad rok temu zdecydowałam się pójść do dietetyka po spersonalizowaną dietę. Schudłam bardzo dużo i w kwietniu okazało się, że daję sobie sama świetnie radę. Dalej stosuję zapisy z diety i robię wszystko, żeby utrzymać wagę. Wiadomo latem jest trudniej ze względu na otaczające nas owoce, a akurat do nich nie trzeba mnie przekonywać. Jednak wakacje się kończą, mnie w nowym roku szkolnym czekają spore zmiany, więc nie będzie rozpraszania się pysznymi brzoskwinkami czy czereśniami. ;) Pewnie właśnie ze względu na swoją historię z dietą postanowiłam przeczytać Dietoland i zobaczyć to dość nietypowe podejście do tematu.


Plum jest bardzo pulchną osobą, co uniemożliwia jej w zasadzie normalne funkcjonowanie. Do tego jest samotna, ponieważ ze względu na wagę chłopcy się z niej od czasów szkolnych wyśmiewali. Jej marzeniem było zostać dziennikarką, jednak zamiast tego musi odpisywać na wiadomości w imieniu idolki nastolatek - Kitty. Robi to w kawiarni, w której kiedyś pracowała, i w której jest oczywiście mnóstwo bodźców, które nie sprzyjają zrzucaniu wagi. Postanawia raz na zawsze rozprawić się ze swoim problemem i skrupulatnie odkłada na operację skurczenia żołądka. Jednakże pewnego dnia na jej drodze staje pewna dziewczyna, która bardzo rzuca się swoim wyglądem w oczy. Plum zauważa, że jest wręcz przez nią prześladowana. Czego chce tajemnicza nieznajoma i jak wpłynie na życie niespełnionej kobiety przekonacie się czytając tę ciekawą powieść.

Sama nigdy nie miałam potrzeby operacji żołądka, ponieważ w moim  przypadku jest to kwestia silnej woli, którą posiadam na szczęście. Tak: może leżeć przede mną cukierek, baton, tabliczka czekolady i tort czekoladowy z wisienką - nie tknę. Jednak są osoby, które silnej woli faktycznie nie mają i łatwo je złamać. To właśnie dla nich została opracowana metoda operacyjnego pomniejszania żołądka oraz cała do tego opieka psychologiczna, bo nie wystarczy skurczyć żołądek - trzeba jeszcze ograniczyć niezdrowe jedzenie. Dietoland mówi o typowym przypadku amerykańskim, gdzie dziewczyna wychowywała się w domu, w którym po prostu się jadło tłusto i nikt nie uważał tego za złe. Problemy nastolatki były bagatelizowane, przez co dziewczyna zostawała sama sobie ze swoim brakiem akceptacji samej siebie. Podziwiam główną bohaterkę za silną wolę zmiany siebie i robienie wszystkiego niemalże do końca, żeby osiągnąć cel. 

Bardzo ważny w diecie jest czynnik otoczenia, w którym jesteśmy. To ono kształtuje nasze spojrzenie na świat. Świat, w którym z jednej strony żyją ludzie piękni, szczupli i bajecznie bogaci. Z drugiej strony mamy świat ludzi, którzy nie są idealni pod względem wyglądu, ale uczą nas odkrywania piękna i własnej wewnętrznej siły, która może popchnąć nas do różnych decyzji.

Polecam tę książkę wszystkim, którzy planują się odchudzać, ale brakuje im weny bądź szukają swojego piękna i nie mogą go znaleźć. Ta książka pokazuje, że każdy z nas jest piękny tylko trzeba umieć to dojrzeć. Książka idealna na jesienne wieczory!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz