25 września 2018

Romain Puertolas - "Całe lato bez Facebooka"



Czy da się się połączyć thriller z komedią? Tak, da się! Pod warunkiem, że nazywamy się Romain Puértolas i mamy niesamowity dystans do naszej twórczości i otaczającego nas świata.

Agatha Crispies jest policjantką z niezbyt długim stażem, która po nie udanej akcji w Nowym Jorku zostaje przeniesiona do... Nowego Jorku. Ale ten drugi Nowy Jork mieści się w stanie Kolorado i liczy sobie aż 150 mieszkańców. Jak się dobrze domyślacie zbyt dużo tamtejsza policja nie ma. Nawet nie opłaca się mieć radiowóz - za policyjny wóz robi samochód lokalnej cukierni z wielkim, świecącym donutem na dachu. W wolnych chwilach policjanci oddają się swoim pasją, jednakże spokój miasteczka zostaje przerwany serią tajemniczych zabójstw...

Ostatni raz tak się śmiałam, kiedy czytałam Niezwykłą podróż fakira, który utknął w szafie IKEA tego samego autora. Na pewno nie jest to książka, która nadaje się do czytania w transporcie publicznym - niestety lekturę przerywać będziecie salwami śmiechu, czym na pewno wzbudzicie zdziwienie współpasażerów :) Akcja powieści jest prowadzona bardzo lekko, ale też nie pozwala nam się oderwać od książki. Uważam, że autor mistrzowsko połączył dwa w zasadzie wykluczające się gatunki i stworzył niesamowitą parodię wielu thrillerów i kryminałów. Udowodnił, że nie trzeba do wszystkiego zawsze podchodzić strasznie poważnie. 

Z całego serducha polecam Wam tę powieść na jesienne wieczory - niech zostanie z Wami trochę lata bez Facebooka :) Nie będziecie żałować, bo Facebook nie ucieknie, a dobra lektura może Wam przejść koło nosa ;)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz