18 lutego 2019

Bohdan Urbankowski - "Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły"



Umiejętność przekazywania historii w ciekawy sposób to tematyka, która z oczywistych względów jest mi bardzo bliska. W swojej pracy zawodowej bardzo często staję przed zagadnieniem, jak mam przedstawić dany problem, żeby było ciekawie. Spotykałam się z tym, że niezwykle ciekawe tematy były przedstawiane przez różne osoby i instytucje w sposób nudny, który młodzieży nie zainteresuje. O ile młodego odbiorcę jest trudno zainteresować, to pasjonata historii już powinno bardziej. Niestety Bohdanowi Urbankowskiemu zainteresować mnie swoją książką się nie udało.


Historia zaczyna się tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Bardzo szybko nasz kraj musiał udowodnić, że ta niepodległość mu się należała, a także, że będzie jej bronił za wszelką cenę. Mowa tutaj o konflikcie z Rosją bolszewicką, która wpierw najechała tereny Ukrainy, a następnie plan rewolucji proletariackiej miała zamiar realizować w pozostałej części Europy. Powieść to fabularyzowana historia młodych oficerów wojska polskiego i wojna widziana ich oczami. Konflikt zakończył się sromotną porażką bolszewików i ogromnym zwycięstwem polskiej armii. Piłsudski zostaje okrzyknięty kolejnym Karolem Młotem, ale nie wszyscy z tego zwycięstwa są zadowoleni. W opinii wielu osób mu współczesnych Polska nie wiele z tego zyskała. Jak cały konflikt, przygotowania do niego widzieli Ci, którzy tak naprawdę z prawdziwą wojną dopiero zaczynali swój romans dowiecie się właśnie z tej powieści.

Tematyka wojny polsko-bolszewickiej to temat rzeka. Można o tym napisać wiele tomów, ale i tak wszystkiego nie da się opisać, bowiem nie wszystkie materiały przetrwały do naszych czasów. Część w dalszym ciągu jest utajniona, a część została zniszczona albo w czasie wojny, albo w czasach PRL-u, gdzie temat wojny polsko-bolszewickiej był podobnie przemilczany, jak sprawa katyńska. Sama wojna to również historia mojej rodziny, dlatego chętnie sięgnęłam po tę powieść. Staram się zawsze czytać powieści historyczne, aby potem móc polecić coś moim uczniom, żeby zaciekawić ich historią. Niestety tego tytułu im nie polecę, bowiem sama przy książce się wynudziłam. Choć zamysł pokazania wydarzeń był niezwykle ciekawy, niestety autor jak dla mnie zrobił to trochę zbyt blado. Młody odbiorca bądź osoba, która nie zna dobrze realiów historycznych może mieć w ogóle problem z odnalezieniem się w tej historii, bowiem nie wszystko jest dobrze wytłumaczone. Wiem, że jest to powieść fabularyzowana, ale jednak i w takim przypadku należy się słowo wyjaśnienia. 

Oczywiście jeśli jesteście maniakami historycznymi i macie bzika na punkcie wojny polsko-bolszewickiej możecie sięgnąć do tej pozycji, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Jednak jeśli szukacie dopiero na początek Waszej przygody z czytaniem powieści historycznych to ta pozycja nie będzie najlepszym rozwiązaniem.

Dziękuję za egzemplarz do recenzji Wydawnictwu Zysk i spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz