19 lutego 2019

Bożena Mazalik - "Kryminalne przypadki Matyldy"



Rok temu po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Bożeny Mazalik. I muszę przyznać, że Ciosy słonia bardzo mi się spodobały. Dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po kolejny tytuł autorki - Kryminalne przypadki Matyldy.


Matylda stanęła na ślubnym kobiercu - niestety narzeczony się rozmyślił. Zrozpaczona i wkurzona dziewczyna postanawia skorzystać z oferty swojego dawnego znajomego Władka i zaszyć się przed wszystkimi w jego posiadłości - Sarnim Dworze. Pewnie byłoby wszystko w porządku, gdyby nie fakt, że dwór żyje swoim własnym życiem. Dochodzi w nim do dziwnych wydarzeń. Coś stuka, coś puka, a na dodatek nawet zwierzęta dziwnie reagują. Dodatkowo Matylda odkrywa zwłoki parobka...

Kryminalne przypadki Matyldy to przezabawny kryminał z nutą romansu. Wydaje mi się, że to taka typowo kobieca powieść z wątkiem mrożącym krew w żyłach. Przyznam szczerze, że nie zawiodłam się na piórze autorki - powieść czyta się jak kryminał na poziomie światowym i myślę, że nawet Dan Brown by się ze mną zgodził :) Historia jest pokręcona, ale zmusza czytelnika do przeczytania dalej kolejnego rozdziału. 

Rzadko o tym wspominam w książkach dla dorosłych, ale tu chciałabym zwrócić uwagę na wydanie, które mnie oczarowało. A w zasadzie okładka, która w moim odczuciu jest przepiękna i doskonale przemyślana - ogromny plus dla wydawcy!

Polecam Wam lekturę tej książki - gwarantuję, że nuda Wam straszną nie będzie. Matylda to wspaniała, zadziorna dziewczyna, która bawi do łez i na myśl przychodziły mi książki Joanny Chmielewskiej. A wydawało mi się, że już tak wysoko postawionej poprzeczki nikomu nie uda się uchwycić.  Brawo!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i Spółka.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz