23 marca 2019

Igor Sokołowski - "Białoruś dla początkujących"



Białoruś to jeden z tych sąsiadów Polski, o którym więcej krąży legend i mitów, niż potwierdzonych faktów. System autorytarny tworzony od 1994 roku przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę powoduje, że kraj ten wydaje się być tak samo niedostępny jak Korea Północna. Nic bardziej mylnego.


Igor Sokołowski postanowił zabrać swoich czytelników w magiczną podróż po Białorusi, na której czas się zatrzymał w 1994 roku. To kraj, gdzie znajdziemy wiele zabytków polskich, ale na ulicach pozdrawia nas z pomników towarzysz Włodzimierz Lenin. To kraj, gdzie bieda nikomu nie przeszkadza, bo wszyscy są biedni, a jak komuś lepiej się powodzi to współpracuje ze służbami, które dalej nazywają się KGB, ponieważ w przeciwieństwie do swojej wielkiej sąsiadki Rosji, Białoruś nazw urzędów nie zmieniała. Co jeszcze można zobaczyć na Białorusi? Przeczytajcie ten niezwykle ciekawy reportaż Igora Sokołowskiego to się dowiecie :)

Uważam, że Białoruś dla początkujących to bardzo przydatna lektura. Zwłaszcza przed realizacją planu podróży do tego kraju. W ostatnim czasie nasz wschodni sąsiad zrobił się modnym kierunkiem, a to za sprawą niskich kosztów związanych z pobytem w tym kraju, a także fakt, że jest on uznawany za niesamowity relikt z przeszłości. Ponieważ wielu z nas nie stać na bilet do Korei Północnej, Białoruś staje się dla nas substytutem, który pokazuje, jak było kiedyś, kiedy z cokołów spoglądał na nas Lenin. Dzisiaj w Polsce pomnika Lenina na ulicy nie spotkamy, a w barach mlecznych nic tak nie smakuje jak za dawnych lat. Wielu z nas wspomina coraz częściej czasy PRL-u i myślę, że właśnie z tego tytułu chętniej odwiedzamy Grodno i Mińsk, a także inne magiczne miejsca w tym tajemniczym kraju. Ponadto znużeni wszędobylskim betonem Polacy, szukają dzikiej przyrody. Nie ma jej już za wiele w Bieszczadach, natomiast na Białorusi natura dalej dominuje. 

Sama mam nadzieję, że w końcu uda mi się pojechać na Białoruś i podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Lektura książki Igora Sokołowskiego uzmysłowiła mi na co muszę się przygotować, jednakże bynajmniej nie podcięła mi skrzydeł w planowaniu wyjazdu. Wręcz przeciwnie reportaż ten rozpalił jeszcze bardziej moją wyobraźnię i chcę bardzo zobaczyć ten kraj na własne oczy.

Polecam Wam oczywiście lekturę tej książki. Jest to idealna propozycja dla osób, które planuję majówkowe czy wakacyjne wojaże właśnie w tamte rejony.

Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu MG.

0 Odpowiedzi:

Prześlij komentarz